Przeglądasz metki Henning Mankell

Psy z Rygi - okładka

Paldies


Henning Mankell „Psy z Rygi”   To chyba będzie jedyna seria, którą przeczytam po kolei, a przynajmniej na razie mi się to udaje (dwie książki! idzie nieźle ;)). Ma to swoje plusy, choć mam wrażenie, że lepiej, aby tak było w moim czytaniu Indriðasona, bo tam bardziej się tomy do siebie odwołują. Nie żeby u

Morderca bez twarzy, H Mankell - okładka

Zamknij drzwi


Henning Mankell „Morderca bez twarzy” W opisach książek Indriðasona pojawia się stwierdzenie, że jest takim islandzkim Mankellem. Nie ukrywam, że do niedawana zupełnie nie budziło ono u mnie jakichkolwiek skojarzeń, bo żadnej książki Henninga Mankella nie czytałam. Teraz się to zmieniło. Na pierwszy strzał poszedł „Morderca bez twarzy” i, jak to często w moim przypadku,

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

Z sympatią do:

O mnie (TL;DR)

Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

W komitywie z: