Pobierowo ° 04.2013


Powiedzieć, ze miałam urlopowego farta, to za mało. Planując urlop dwa miesiące wcześniej nie miałam prawa wiedzieć jaka będzie pogoda pod koniec kwietnia. Liczyłam się z tym, że wbita w grubą kurtkę, będę podziwiała wzburzony Bałtyk. Tymczasem w zimnym i deszczowym miesiącu wyrwałam jedyny prawdziwie letni tydzień. Jednego dnia upał był taki, że w letniej sukience było mi gorąco, jak szłam sobie do Rewala.      

Drezno ° 03.2013


To był taki trochę spontan. DonBolano i ja czuliśmy wewnętrzną potrzebę pojechać gdzieś i pofotografować. Drezno okazało się być w zasięgu naszych możliwości finansowych i odległościowych, zatem w marcowy piątek zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do stolicy Saksonii. Ta ugościła nas piękną, słoneczną pogodą, ale nie dajcie się zwieźć. Było zimno. Zwłaszcza jak już zaszło słońce. Jak ja się wymarzłam na moście! Stóp nie czułam pod koniec (trochę dlatego, że za wcześnie przyszliśmy i strasznie długo po prostu tam staliśmy w oczekiwaniu aż słońce zajdzie i niebo zrobi się ładnie granatowe), ale warto było, oj warto. :)  

Gdańsk ° 07.2012


Gdańsk w tytule, choć zdjęcia głównie są z Wyspy Sobieszewskiej. Piękne miejsce. W czasie przechadzki plażą od strony morza i miasta nadeszła mgła. Widoczność się zmniejszała, świat pożerała biel i wszystko było dziwnie surrealistyczne. Więc nie dość, ze miejsce piękne, to jeszcze ten klimat. Wspaniale było! :)

Myszków ° 06.2012


Tak jakoś inaczej niż to u mnie zwykle. Bez widoczków i budynków, za to z całą masą detali, czyli coś dla mnie zupełnie nowego. Stal bardzo ładnie daje się obrabiać w skali szarości (jeszcze jedna rzecz, której zbyt często nie robię, bo bardzo lubię żywe, wyraziste kolory).