Przegrzebujesz się przez karton opisany jako weltschmerz twórczy

Ogrodnik czy architekt

Ogrodnik czy Architekt?


Z okazji, że dziś przypada dzień pisma ręcznego, wpis o byciu literackim architektem lub ogrodnikiem popełniłam odręcznie. Niestety nie posiadam skanera, zatem treść mogę zaprezentować jedynie w formie zdjęć. Starałam się pisać raczej większymi niż mniejszymi literami, żeby była szansa to odczytać bez wkładania głowy do monitora, bo to nic wygodnego.

A gdyby tylko pisać?

A gdyby tak tylko pisać?


Kiedyś mówiłam, że chciałabym zostać pisarzem i pisać, pisać, pisać. Tak zawodowo. Było to jakoś w szóstej czy siódmej klasie podstawówki i na wspomnienie tego uśmiecham się do siebie półgębkiem, a jakby dane mi było spojrzeć na siebie z tamtych lat, to pewnie jeszcze unosiłabym brew rozbawiona. Nie dlatego, że skreśliłam pisanie, uznałam je za

NaNoWriMo

Raz, dwa, trzy – NaNoWriMo 2015


NaNo, NaNo i po NaNo. To podsumowanie miało ukazać się zaraz po końcu listopada, ale pierw mnie służbowo wygnało do Warszawy w ostatnich dniach NaNoWriMo, a zaraz potem jeszcze dalej i tyle było planów. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy i jest połowa grudnia, a ja próbuje podsumować wrażenia z listopada. Listopadów. O, tak lepiej.

Polska fantastyka

Polska fantastyka – co z nią nie tak?


Tak trudno czasem przekonać mi się do polskich autorów piszących fantastykę i ta książka jest odpowiedzią, dlaczego… wypowiedź z LubimyCzytać.pl pod „Trzynastym aniołem” Takich opinii w czeluściach Internetu można znaleźć sporo, jeśli tylko człowiek szlaja się bardziej po portalach recenzenckich i blogach o tej samej tematyce. Nie raz i nie dwa usłyszałam ją od jakiegoś

Nie piszcie

Nie piszcie


Nikt się raczej nie będzie kłócił, ze stwierdzeniem, że pisanie czegokolwiek, to czasożerne zajęcie, które nawet w chwilach z dala od komputera potrafi zaprzątać myśli. Przeczytałam jednak ostatnio stwierdzenie, które wyniosło ten prosty fakt na zupełnie nowy poziom i sprawiło, że najchętniej powiedziałabym wszystkim moim znajomym i nie tylko: nie piszcie, bądźcie szczęśliwi.

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

Z sympatią do:

O mnie (TL;DR)

Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

W komitywie z: