Przegrzebujesz się przez karton opisany jako weltschmerz twórczy

Długość opowiadania - rzecz względna

Z tekstem w tłum


Przez długie lata byłam grafomanem doszufladowym, choć nie mogę powiedzieć, żeby to była jakaś świadoma decyzja – wielkie postanowienie, wynikające z przekonania, że moje pisarczykowanie nie jest jeszcze dostatecznie dobre, aby je światu szerszemu niż szkolni znajomi pokazywać. Raczej wynikało to z faktu, że dostęp do internetu przez modem dostałam w wieku lat cirka szesnastu,

Autor – narrator – czytelnik, czyli dumanka o narodowości każdego


Ten wpis to taka dumanka o rzeczy, która mnie ostatnio zastanowiła przy czytaniu jednej książki, ale tak naprawdę bardziej odnosi się do samego pisania a nie czytania. Pierwsza rzecz, jaką trzeba ustalić, to że piszemy dla swoich. Ja, pisząc po polsku, piszę w pierwszej kolejności dla Polaków, ktoś ze Stanów Zjednoczonych będzie pisał dla Amerykanów

CampNaNo

W pogoni za Kassandrą – CampNaNo, szczęki fabuły oraz Tallinn w tle


Na samym początku wypada mi napisać kim jest tytułowa Kassandra. Kassandra jest Kassandrą i ma bloga o tutaj. Goniłam ją tylko przysłowiowo, bo cała ta pogoń odbywała się z poziomu krzesła i zadka przyrastającego do niego coraz bardziej i bardziej. Otóż żeśmy się w ostatnich dniach ścigały na słowa. Chciałoby się powiedzieć, że moc twórcza

Piszę, więc mnie nie ma


Jest NaNo i jest CampNaNo, bo ludziom było za mało jednego miesiąca klikania na potęgę, wlewania w siebie hektolitrów kawy (mit w moim przypadku, ale…) i późniejszego poprawiania różnych typowo nanowych naleciałości w powstałym tekście (poprawiam moje NaNo z 2013 roku i chwilami stężenie głupich literówek woła o pomstę do nieba, a to tylko szczyt

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

O mnie w wersji TL;DR

Marša
właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren
tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

. . .

Tru story of my life ;)

więcej komiksów Mileny czai się po drugiej stronie kliknięcia