Wszystkie posty popełnione przez Marša

Jastrzębia Góra

09.2016 – Jastrzębia Góra


Dobrze, to nie są fotki z Jastrzębiej Góry, to był wyjazd do Jastrzębiej Góry, ale że jestem zmotoryzowana i w ogóle, to oczywiście, że woziłam rzyć po wybrzeżu i z samej Jastrzębiej to fotek na lekarstwo. Głównie są okolice Stilo, czyli Mierzeja Sarbska.  

niebajka - różowe króliczki i przyszłość wszechświata

Serce nie sługa oraz niebajka


Zdechło. Wzięło i zdechło. A raczej nie zdechło, tylko pisałam sobie po NaNo dalej, potem pojechałam szlajać się okołoświątecznie i wmawiałam sobie, że oho, z nowym rokiem, to będzie i nowy duch i w ogóle zacznę pisać też na bloga i to z przytupem. Oczywiście plany oparte na nadziejach poszły robić to na zielonym (na

Ghost-writing od dupy strony

Dobre duszki: ghost-writing od dupy strony


Dziś będzie na fali zdumionego wkurzenia i wrodzonej perfidii. Rzecz jest taka, że parkuję sobie przy Wyższej Szkole Bankowej, bo to tuż obok mojej firmy. Nijak to się na nic nie przekładało w ostatnich latach, ale w środę wyciągnęłam zza wycieraczki ulotkę zdecydowanie nie skierowaną do kogoś, kto już swojego magistra inżyniera wyrwał z trzewi

Bałtyk - szum morza

Bałtyk nasz rodzimy – szum morza


Zwykle z wyjazdów wrzucam zdjęcia i z wrześniowego pobytu w Jastrzębiej Górze też będą zdjęcia, ale jeszcze nie dziś. Nie dziś, bo pogoda, bo przygotowania do kolejnego wyjazdu, bo jak to ja, dwie trzecie roku na rzyci siedzę i nagle na jesieni zaczynam się włóczyć (bo pogoda bardziej me gusta ;)). Dziś dzielę się czymś

Ścieżka w obłokach

Ścieżka w obłokach


Na szybko i prosto do celu, bo się między piątkiem a poniedziałkiem odmieniła prognoza na przyszły weekend i kto wie, może to ostatni taki ładny weekend jaki nas czeka. A jeśli tak, to może kogoś zainteresuje opcja szybkiego wypadu do kraju knedlika i dobrego piwa. Konkretnie żabim skokiem tuż za granicę, gdzie znajduje się ścieżka

Czwartkowe Nie Piszę

Czwartkowe Nie Piszę po raz ostatni


Pierwsze czwartkowe Nie pisze wylądowało na polach 24 września 2015 roku, czyli cirka rok temu. Po numerach tego nie widać, bo święta, bo raz czy dwa Wielki Mur Chiński znacząco odcięły mnie od internetu. Postanowiłam jednak trzymać się kalendarza i zatoczywszy koło odstawić CNP na półkę. Ale to później. Teraz do kawy o tym jak

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

O mnie w wersji TL;DR

Marša
właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren
tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz