Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)

Road trip dookoła Islandii – Wschód (Egilstadir)


Wschód, czyli fiordy wschodnie i Egilstadir – miasto zdecydowanie bardziej warte zostania tam na więcej niż jedna noc niż Reykjavik.

Znaczy się ktoś szukający nocnych rozrywek z pewnością znajdzie sobie zajęcie w Reykjaviku i będzie się tam świetnie bawił, ale że ten road trip zorientowany był na dziką przyrodę, to Reykjavik tak… no ale nie uprzedzajmy faktów. Reykjavik to południe, a tymczasem dziś w roli głównej fiordy wschodnie. Egilstadir jest fajne, bo nawet nie mając zapędów na wielkie wędrówki w głąb wyspy można połazić po okolicy. Zwłaszcza jak się psuje pogoda, a nam się psuła, nadchodziła bowiem ulewa jakiej Islandia od dawna nie widziała – słowa właścicieli pensjonatu, gdzie się z Mileną zadekowałyśmy. Tam też znalazłyśmy książeczko-ulotkę Visit Egilstadir z opisami miejsc do odwiedzenia. I to opisami uwzględniającymi czas wycieczki i poziom trudności trasy. Polecam obczaić stronę. ^_^

Mądrość życiowa poznana w Egilstadir: jak się zgubisz w tutejszym lesie, największym na wyspie, to po prostu wstań.

Tu też pro tip: jadąc dalej na południe, w stronę Djúpivogur, warto zboczyć z jedynki. To jedyny taki odcinek, gdzie jedynak nie jest wyasfaltowana, ża to trasa alternatywna, nie dość, że jest widokowa (nawet w ulewnym deszczu), to ma lepszą nawierzchnię.

 

 

Poprzedni etap road tripa: Północ

Marša

Rocznik osiemdziesiąty piąty, energetyk z wykształcenia, fotograf i autorka opowiadań z zamiłowania. Koszmarna estetka, czepliwiec niecierpiący upałów. Lubi góry, woli morze, zwłaszcza na morze niż nad morze.

You may also like

  • Pięknie i tak spokojnie *_____*

  • Było wspaniale <3 A ja już mam kolejny Road trip za sobą!

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

O mnie w wersji TL;DR

Marša
właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren
tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

. . .

Tru story of my life ;)

więcej komiksów Mileny czai się po drugiej stronie kliknięcia