Ten kawałek drewna pochodził z ostatniej wyprawy. Nadal nie wiedział do kogo mogła należeć ta łódź, z jak daleka morze przyniosło deski i ilu zginęło. Dlatego rzeźbił Suvinnę. A przynajmniej tak sobie powiedział. Wszystkie figury, jakie wyrzeźbił na ołtarzu w Högkyrka były tylko jego wyobrażeniami. Ta w jego dłoniach przedstawiała dokładnie ten sam poziom autentyczności i przywoływała za dużo wspomnień. Zacisnął mocniej dłonie i oddychał głęboko. Ulrike kiedyś śmiała się, że w sumie kłamie, rzeźbiąc każda kolejną twarz i nadając im wymyślone rysy. Albo co gorsza upodabnia świętych do mieszkańców Hvitvannetvik. Spojrzał uważnie na twarz figurki. Na krótki nos, łagodny łuk brwi i wąskie usta. Zaklął.

(Tryggve)

Raport z frontu: Nie piszę, bo piszę


Tylko że pisze opowiadanie i żeby to jedno. Trzy teksty rozdłubane leżą, ale szczególnie na skończeniu jednego mi teraz zależy. Światełko w tunelu już widać, więc się skupiam na tym i świat mi umyka. A skoro tak, to i na bloga jakoś nie mam niczego, co by było twórcze, ciekawe i jeszcze spełniało jako takie standardy jakości ;) Ale żyję, choć widać to głównie po moim truciu dupy na Twitterze.

A może to taki sezon na niemoc i sajgon w głowie? Bo tak patrzę i u Dizajnucha „Jak pokonać epicką chujnię w głowie i napisać coś mądrego na bloga?” a u Teresy „Niemoc blogera

Wiosna in the air i jakoś tak nie wychodzi?

 

Wiosna przyłapana na Kozanowie

 

 

Marša

Rocznik osiemdziesiąty piąty, energetyk z wykształcenia, fotograf i autorka opowiadań z zamiłowania. Koszmarna estetka, czepliwiec niecierpiący upałów. Lubi góry, woli morze, zwłaszcza na morze niż nad morze.

You may also like

Tere!

To jest Mendi. Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Marsza TL;DR

Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz