Ścieżka w obłokach


Na szybko i prosto do celu, bo się między piątkiem a poniedziałkiem odmieniła prognoza na przyszły weekend i kto wie, może to ostatni taki ładny weekend jaki nas czeka. A jeśli tak, to może kogoś zainteresuje opcja szybkiego wypadu do kraju knedlika i dobrego piwa. Konkretnie żabim skokiem tuż za granicę, gdzie znajduje się ścieżka w obłokach.
Miejsce, które odkryłam na działowej integracji w czerwcu i wstyd przyznać, że siedziałam na zdjęciach i zbierałam się za wpis tak długo. Lato, to upały, a w upały moja organizacja i zborność myśli są pożałowania godne.

Ścieżka w obłokach  – co to takiego

Ścieżka w obłokach, to niesamowita konstrukcja na szczycie góry. Jak pierwszy raz zobaczyłam ją na zdjęciach, to mnie zachwyciła. Takie spacerowe 360 stopni widoku na góry – bajka. I to nie tylko dlatego, że świerzbiły mnie ręce, aby tam pofotografować, ale tak ogólnie. Wizja takiego spacerowania po pomostach wysoko, w chmurach, z miejsca mnie kupiła.

W dodatku ścieżka jest szeroka, nachylona pod niedużym kątem, więc nawet wepchnięcie wózka z dzieckiem na szczy nie stanowi wyzwania, które mogłoby kogoś przerosnąć. Dzieciaki też biegały tam w tę i na zad. Tyle, co trzeba sobie autem dogodnie podjechać, bo z pierwszego parkingu na dole, to jest kawałek do podejścia asfaltem i tam już nie każdemu może to odpowiadać. Więc generalnie dają niesamowite widoki i nawet człowiek płuc nie wypluje przy okazji. Biznes życia. ;)

Dlaczego w ogóle

Zmilknę. Nie będę lać słownej wody. Tu są zdjęcia.

Jeśli już was zachęciłam, to odpowiem na dwa kolejne, oczywiste, pytania.

 

Co i za ile

Tu jest cennik i tak, jest po czesku, a linkuję, bo tak przynajmniej będzie aktualny. Polska wersja strony bardzo niewiele mówi, a o cenach w ogóle się nie zająkuje, i lepiej przeczekiwać się na czeską. Podpowiadam lankovy – wyciąg. Pozostałe słowa raczej budzą odpowiednie skojarzenia. Do biletów wracając. Kupuje się je w Chacie Marcelka (Velká Morava 58, 561 69 Králíky) tuż obok wyciągu.

I, w skrócie, kupujemy 1 lub 2 bilety, przy czym pierwszy ma dwie opcje, zależnie co nam się chce zrobić.

Po pierwsze trzeba dostać się na górę. Do wyboru jest wyciąg lub można się wspiąć w sposób tradycyjny (podobnie z zejściem), w tym bilecie siedzi też wejście na samą ścieżkę.

Drugi bilet to zjazd rurą, widoczną na niektórych zdjęciach. To już opcjonalne i co komu w duszy gra. Ja początkowo nie do końca byłam przekonana do zjeżdżania nią, bo jest ciemna, stroma… ale koniec końców się odważyłam i było warto. Jakby co, plecak nie przeszkadza. Jedzie się z nim w objęciach. :)  Potem w cenniku są jeszcze opcje zjazdów wielokrotnych itd.

 


 

No to kto się wybiera?

Bo ja nie, ja w ten weekend jestem w Łodzi na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu, ale kiedyś na Ścieżkę jeszcze wrócę.

Marša

Rocznik osiemdziesiąty piąty, energetyk z wykształcenia, fotograf i autorka opowiadań z zamiłowania. Koszmarna estetka, czepliwiec niecierpiący upałów. Lubi góry, woli morze, zwłaszcza na morze niż nad morze.

You may also like

  • DonBolano

    Uu piękne widoki! :-)

  • OMG, jak to genialnie wygląda! Umarłabym ze strachu (lęk wysokości), ale przynajmniej miałabym piękny widok :D

  • Niestety to nie dla mnie :P Mam lek wysokości :) Ale widoki super !

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

O mnie w wersji TL;DR

Marša
właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren
tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

. . .

Tru story of my life ;)

więcej komiksów Mileny czai się po drugiej stronie kliknięcia