Wyzwania Wakacyjne


Ten post jest nieco inspirowany faktem, że od miesiąca mam całkiem sporo wejść na jego zeszłorocznego kolegę, który wisi sobie w tym miejscu: Wakacyjne wyzwania – 5 rzeczy, które zrobię w wakacje, choć może mi się nie chcieć Kolega był dość mocno spersonalizowany na moje potrzeby, to dla odmiany w tym roku będzie nieco ogólniej i bardziej literacko. Wszystko poniżej, to moje plany, ale wiecie: kupą raźniej :D

Wyzwania Wakacyjne – Literackie

Napisać Camp NaNoWriMo w lipcu

Camp to takie NaNoWriMo w miniaturze, bo zamiast pisać narzucone minimum 50k słów, to limit ustalamy sobie sami. Ogólnie co i jak z tym jest można poczytać na stronie zabawy, a pewnie i ja bliżej tuż przed lipcem coś na ten temat naskrobię. Generalnie Camp to takie mniej huczne NaNoWriMo, a czym w dużym skrócie jest NaNoWriMo można przeczytać w artykule z Literki.

Mój cel słowny na Campa… dunno, myślę jeszcze nad tym co chcę napisać. myślę, że wpisze jakieś ostrożne 15 000 słów.

To kto będzie pisał?

 

Napisać co najmniej jeden tekst na jakiś konkurs

I to tak, że zdąży się go wysłać, a nie, że skończy się go trzy dni po terminie. Nope. Ma być na czas i jeszcze trzeba być z tego tekstu zadowolonym, a nie, że coś tam wyszło i poszło, bo pójść miało i czy się stoi, czy się leży pięćset złotych się należy.

Osobiście szukając konkursów literackich zwykle bazuję na stronie Aktualne Konkursy. :)

Wyzwania Wakacyjne – Fotograficzne

Idź i patrz

Foci się często (mi) na wyjazdach, w plenerze jakimś. Tak z okazji, a żeby tak pójść z aparatem w miasto, tam gdzie się bywa często, gdzie się pędzi zazwyczaj, bo praca, bo spotkanie i bo wszystko, i tam pofocić, to już tak mniej. Więc może pora na to właśnie. Nie wiem czy się da artystycznie pofocić moje osiedle, ale cóż – nie spróbuję, to się nie dowiem. A jak to u was, są plenery blisko domu? :)

 

 

Kozanów (2005)

Kozanów (2005)

Mało? Może i mało, ale starałam się zrobić listę rzeczy nie do odfajkowania w jeden dzień, a coś co z przerwami zajmie jednak trochę więcej i zapełni te dni, gdy nie będzie innych wielkich i chwilowych planów. Plus ja ciężko znoszę letnie upały, to troszkę mierzyłam siły na zamiary ;)

 

A wy macie jakieś szczególne wyzwania dla siebie bądź cele na najbliższe kilka miesięcy (po studencku liczmy wakacje do końca września :D)? Pochwalcie się w komentarzach… może coś sobie od was pożyczę :P

 

Marša

Rocznik osiemdziesiąty piąty, energetyk z wykształcenia, fotograf i autorka opowiadań z zamiłowania. Koszmarna estetka, czepliwiec niecierpiący upałów. Lubi góry, woli morze, zwłaszcza na morze niż nad morze.

You may also like

To jest Mendi

Mendi nie prowadzi tego bloga, za to potrafi bardzo głośno chrapać. Mendi nie jest pod wrażeniem tego co robi autorka bloga, więc obserwuje ją z kanapy. ;)

Pogłaszcz Kliknij Mendę jak chcesz pooglądać więcej mojego fotospamu na facebooku :D

O mnie w wersji TL;DR

Marša
właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Soren
tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

. . .

Tru story of my life ;)

więcej komiksów Mileny czai się po drugiej stronie kliknięcia