Menu Close

Sztuka odpuszczania

Tytuł brzmi jak dla artykułu z dziedziny metalurgii…

Bywa, ale nie mogłam się powstrzymać, aby obrazek w nagłówku dać z tej branży ;) Mniejsza z większym.

Gdzie się nie rozejrzeć w Internecie, to spozierają na człowieka mądre teksty o stawianiu sobie celów, dążeniu do nich i nie poddawaniu się. I jakkolwiek ogólnie zgadzam się, że to wszystko jest ważne, tak czasami uważam, że odpuszczanie sobie nie jest takie złe, jakby z tego wynikało. A jeśli odpuścić sobie brzmi dla kogoś źle, to zawsze może użyć ładniejszego zwrotu, który oznacza w tym kontekście dokładnie to samo: zmiana priorytetów. I tu pojawia się przykład. Przykład jest nieco stary, bo z zimy, ale będę się go trzymała, bo to fajny przykład.

Czytaj dalej

Przyszliśmy spotkać znajomych i przy okazji ocalić federację

Space, the final frontier…
Byłam na Star Trek: W nieznane. No oczywiście, że byłam. Czy było warto, to już mniej oczywiste, bo chyba poprzednie dwa bardziej serducho, ale nie uprzedzajmy faktów.
Czytaj dalej

Pisz, pisz, pisz, pisz, pisz!

Mówi się1 , że aby dobrze pisać trzeba dużo pisać. Tymczasem, jak się nad tym zastanowiłam (bolesny proces realizacji, że się chrzaniło od rzeczy przez ostatnie nie wyliczajmy ile lat), to pisanie na tony jest tylko częścią prawdy.

Czytaj dalej

Nad górami, nad polami, czyli jak wygląda świat z balonu

W czerwcu zaliczyłam mój pierwszy w życiu lot balonem. Samolotami to ja się już nalatałam (choć widoki nadal potrafią mnie rozbroić), paralotnię raz w życiu, lata całe temu też zaliczyłam, a balonu przez trzydzieści lat życia z haczykiem nie. No, do tej czerwcowej wycieczki. Uwaga, zdjęcia, zdjęcia i jeszcze trochę zdjęć z minimum komentarza ode mnie, bo obrazki robią swoje. :)

Czytaj dalej

Z pełną premedytacją

No to czwarty film, jaki na MFF Nowe Horyzonty w tym roku obejrzałam. Trzeci Europejski, drugi w polskiej koprodukcji, pierwszy, w którym były seksy i to ustaliwszy przejdźmy do rzeczy ważnych.

O Oldze jest książka, której nie czytałam, ale ponoć da się ją zanabyć w księgarni w kinie i może się skuszę. Póki co jednak o filmie. Filmie, o którym trudno mi mówić nie odwołując się nieco do dyskusji, jaka miała miejsce po nim. Ale od początku.

Czytaj dalej

Jak to jest siedzieć z workiem na głowie

Odpowiadając na pseudo pytanie z tytułu już na samym początku: gorąco. Sprawdziłam w sobotę w escape roomie na samej sobie, więc można powiedzieć, że wiem co mówię. ;) A skoro jesteśmy przy strasznych rzeczach, to obiecane wyniki konkursu.

Czytaj dalej

Podcast Bez Tytułu #03

Trochę się nam ostatnio namnożyło zawirowań różnych, ale w końcu jest trzeci (czwarty? ;)) odcinek Podcastu Bez Tytułu. W środku dużo tego i owego o Brexicie, literaturze, creative non-fiction i dalej do Knausgårda, Strugackich, narkotyków, World War Z i czy można pisać z totalnym olaniem świata wokoło?

Czytaj dalej

A gdzie u Ciebie straszy? (konkurs)

Kto chce poczytać prozę i publicystykę w klimatach grozy wszelakiej? Bo mam dla was jeden egzemplarz drugiego numeru Okolicy Strachu, który na 136 stronach dostarcza zarówno jednego jak i drugiego i to w przednim gatunku.

No tylko że nie ma, że on tak zupełnie za darmo i na piękne oczy. Jest małe wyzwanie.

 

Czytaj dalej

Stworzenie co się zowie: scenariusz komiksu

Takie teksty chyba zwykle piszą weterani z perspektywy czasu i spod bagażu doświadczeń, a ze mnie świeżak pierwszej, no drugiej wody. Ale może warto żeby czasami coś takiego powstało nieco bardziej na gorąco, a nie tylko z perspektywy happy endu za iks lat, zwłaszcza, że ze scenariuszami do komiksów bywa różnie. Niektórzy nawet zastanawiają się co jest pierwsze: grafika czy scenariusz (co mnie osobiście dziwi i w ogóle, ale ok).

Czytaj dalej

              

© 2016 Marszowickie Pola. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.

Przeglądając tego bloga, zgadzasz się na korzystanie z technologii cookies. wiecej informacji

Jeśli zdecydujesz się przeglądać tę stronę lub klikniesz OK w wiadomości na dole, to tym samym zgodzisz się na zapisywanie cookies na twoim komputerze.

Zamknij